Hej, jestem Inwi!
Witaj!
Witaj na moim blogu! Niech ta strona będzie miejscem, w którym poznasz mnie od strony zawodowej i prywatnej. Mam nadzieję, że treści, które tutaj znajdziesz, będa miały pozytywny wpływ na Twoje życie i będa wartością ❤
Jestem samotnikiem, generatorem pomysłów i lubię ciągle coś tworzyć, więc postanowiłam tutaj o tym pisać. Życzę Ci miłej lektury i dużo zadowolenia.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
czytaj więcej
  • LIFESTYLE
    Wydaje Ci się, że nie masz na nic czasu? Może jednak masz go więcej, niż Ci się wydaje! Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz! ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • BIZNES
    Warsztaty to opcja dla tych kobiet, które potrzebują prowadzenia w swoje drodze do wolności w każdej sferze życia ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • ZDROWIE
    Pieniądze nie są celem. One są atrybutem, który pojawia się zawsze w momencie, gdy zaczynasz działać w jedności duszy i umysłu. ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ

Tygrys czy kula u nogi?

Tygrys czy kula u nogi?

Bardzo dużo ludzi opowiada swoje historie, w których często słychać, że mówili im przyjaciele bliscy rodzina, że ich marzenia są niemożliwe do spełnienia.

Ja osobiście nie przypominam sobie takiej sytuacji, bo nie miał mi tego kto powiedzieć.

Dzieciństwo spędzałam w lesie. Więc siłą rzeczy rodzina nie miała kiedy mi tego powiedzieć, bo byłam gościem w domu.

Kiedy dorosłam, nie miał mi już kto powiedzieć, a kiedy już nadarzyła się okazja, żeby mi wybić z głowy marzenia, byłam już na tyle silna, że nie pozwalałam sobie na to.

Bycie introwertykiem ma w zasadzie same zalety. Przebywa się większość czasu w swoim własnym towarzystwie.

I mimo wszystko można spełniać się zawodowo z pięknymi rezultatami i współpracować z ludźmi.

Bo ja sobie nigdy nie powiedziałam że czegoś nie da się zrobić. I albo wszystko albo nic, nie ma drogi pomiędzy, dla mnie.

To się pewnie nazywa tą kulą u nogi tym tygrysem, o którym pisze Felix Dennis.

AMBICJA.

Kiedy pracuję z kimś, kto jest ze mną jakiś czas i w pewnym momencie mówi mi, że tego nie czuje, że jego serce jest gdzieś indziej, że to, że tamto itd, to wiem, że nie wie, po co to robi i nie jest mu jeszcze tak źle, jak myśli.

Najgorsze we własnym przedsięwzięciu jest zostawianie sobie furtek. To jest samobójstwo już na starcie.
Zawsze znajdzie się powód żeby wybrać tę furtkę właśnie niż iść za swoimi marzeniami.

Myślę że to jest fundamentalna sprawa, żeby na starcie nie dać sobie możliwości ucieczki od tego, co trzeba zrobić, a niestety bardzo często to robimy.

Bo jedno małe, głupie niepowodzenie urasta do rangi życiowego dramatu.
Zamiast przeczekać najtrudniejsze momenty, bo one zawsze przynoszą niesamowite zmiany.